Mój Prąd 6.0 (2025/2026) - dofinansowanie fotowoltaiki, magazynu i HEMS. Jak złożyć wniosek i co po programie
Zasady Mój Prąd 6.0 - kwoty na fotowoltaikę, magazyn energii i HEMS, warunki, jakie dokumenty do wniosku oraz co po zakończeniu naboru - program Przydomowe Magazyny Energii (PME) w 2026.
Marek Sobolewski
· 12 min czytania
Mój Prąd 6.0 przynosił do 28 000 zł na fotowoltaikę i magazynowanie energii, ale nabór wniosków zakończył się już 12 września 2025 z powodu wyczerpania budżetu 1,85 mld zł. Dziś liczy się nowy program Przydomowe Magazyny Energii (PME), którego nabór jest planowany na III kwartał 2026. W tym tekście rozpisuję, ile było do zdobycia w Mój Prąd 6.0, jakie dokumenty trzeba było przygotować i na co uważać, skoro klasyczna edycja 7.0 już nie powstanie.
Najwięcej pytań dostaję teraz od ludzi, którzy spóźnili się na Mój Prąd 6.0 i myślą, że stracili wszystko. Spokojnie - program w starym kształcie się skończył, ale pieniądze z Funduszu Modernizacyjnego płyną dalej, tylko w innym rozdaniu, nastawionym na magazyny energii. Opisuję, co realnie obejmował Mój Prąd 6.0, żebyś wiedział, czy Twoja instalacja pod niego podchodziła, a potem przechodzę do tego, co czeka prosumentów w 2026 roku i jak nie dać się naciągnąć na "gwarancję dotacji".

Co to jest Mój Prąd 6.0 i czy jeszcze można składać wnioski
Mój Prąd 6.0 to rządowy program dopłat do przydomowej fotowoltaiki i magazynowania energii, prowadzony przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW). Nabór ruszył 2 września 2024 roku, a ostatnie wnioski przyjęto 12 września 2025, czyli wcześniej niż planowano, bo budżet 1,85 mld zł skończył się przed upływem pierwotnego terminu 31 października 2025 (źródło: nfosigw.gov.pl, 2025).
Wniosek złoży się tylko wtedy, gdy instalację wykonano w wymaganym oknie czasowym. Program obejmował wydatki poniesione na mikroinstalację fotowoltaiczną z magazynem energii lub ciepła, a dla instalacji zgłoszonych do przyłączenia od 1 sierpnia 2024 magazyn był wręcz obowiązkowy. Jeśli masz wniosek już złożony i pozytywnie oceniony, pieniądze dalej są wypłacane - to kwestia rozliczenia, a nie nowego naboru.
Dla większości osób, które dziś planują fotowoltaikę, ważniejszy niż zamknięty Mój Prąd 6.0 jest jego następca, program Przydomowe Magazyny Energii (PME), bo to tam jest kontynuacja wsparcia w 2026 roku. Klasyczna edycja Mój Prąd 7.0 w dotychczasowej formule nie powstanie (źródło: mojprad.gov.pl, 2026).
Kto mógł ubiegać się o dofinansowanie
Beneficjentem mogły być wyłącznie osoby fizyczne - prosumenci, czyli właściciele mikroinstalacji produkujący energię na własne potrzeby i rozliczający się z siecią. Podstawą był system net-billing, obowiązujący od kwietnia 2022 roku, albo świadome przejście z dawnego net-meteringu na net-billing.
Warunki formalne sprowadzały się do czterech rzeczy: instalacja fotowoltaiczna zgłoszona do przyłączenia po 1 stycznia 2021 roku, wydatki poniesione w okresie kwalifikowalności, moc mikroinstalacji w przedziale od 2 kW (a przy współpracy z magazynem nawet do 20 kW) oraz zawarta umowa z operatorem sieci na rozliczanie produkcji.
Nie kwalifikowały się firmy, budynki niemieszkalne ani instalacje niezwiązane z konkretnym punktem poboru energii. Jeden wniosek przypadał na jeden PPE. W praktyce oznacza to, że dopłatę do tej samej instalacji mogła dostać jedna osoba, a nie każde gospodarstwo domowe w budynku wielorodzinnym.
Ile można było dostać - kwoty w tabeli
Kwoty w Mój Prąd 6.0 były najwyższe w historii programu. Dotacja nie mogła przekroczyć 50% kosztów kwalifikowanych, a każda pozycja miała swój górny limit. Sumowanie elementów dawało łączny próg 28 000 zł na jedno przedsięwzięcie.
| Element | Maksymalna dopłata | Główne warunki |
|---|---|---|
| Fotowoltaika (zgłoszenie do 31.07.2024) | 6 000 zł | moc 2-10 kW, bez obowiązku magazynu |
| Fotowoltaika (zgłoszenie od 01.08.2024) | 7 000 zł | moc 2-20 kW, z magazynem energii lub ciepła |
| Magazyn energii elektrycznej | 16 000 zł | pojemność min. 2 kWh, cena do 4 000 zł/kWh |
| Magazyn ciepła | 5 000 zł | pojemność min. 20 dm3 |
| HEMS/EMS | 3 000 zł | warunek: zakup magazynu energii lub ciepła |
| Łącznie | do 28 000 zł | maks. 50% kosztów kwalifikowanych |
Najczęściej spotykałem się z instalacją 6-7 kWp z magazynem 5-10 kWh. Przy takim zestawie realna dopłata wynosiła ok. 20-23 tys. zł, bo nie każdy sięgał limitu dla pełnej kasy, a o wyniku decydowała wysokość faktury. Limity to sufity, nie stawki gwarantowane - jeśli instalacja kosztowała mniej, dopłata proporcjonalnie malała.
Dlaczego od 1 sierpnia 2024 magazyn stał się obowiązkowy
Od dnia 1 sierpnia 2024 każda instalacja fotowoltaiczna zgłoszona do przyłączenia musiała być połączona z magazynem energii lub magazynem ciepła, żeby kwalifikować się do dopłaty. To była celowa zmiana filozofii programu: przestano płacić za samą produkcję, a zaczęto za autokonsumpcję, czyli zużywanie wyprodukowanego prądu u siebie, a nie oddawanie go do sieci.
Przyczyna jest prosta i widzę ją w danych z rachunków. W net-billingu nadwyżka oddana do sieci jest rozliczana po cenie rynkowej, która latem bywa niska, a zimą i wieczorem kupujesz prąd drożej. Dom bez magazynu oddaje najlepsze słoneczne godziny i zabiera z sieci o zmroku. Magazyn przesuwa te kilowatogodziny w czasie i tym samym broni Cię przed najdroższymi taryfami.
Nie musisz od razu brać wielkiego akumulatora. Podstawowy magazyn 5 kWh potrafi przykryć wieczorne zużycie typowego domu, a dofinansowanie do 16 000 zł pokrywało w nim pokaźną część kosztu. Z moich obserwacji przy autokonsumpcji rzędu 60-70% zwrot z takiej kombinacji wychodzi szybciej niż z samej fotowoltaiki bez magazynu.
Magazyn ciepła jako tańsza alternatywa
Nie każdy musiał kupować drogi akumulator. Program dopuszczał magazyn ciepła, czyli urządzenie, które zamienia nadwyżkę prądu na ciepłą wodę lub ciepło. Do tej kategorii kwalifikowały się zasobniki c.w.u. zasilane pompą ciepła lub kotłem elektrycznym, bufory ciepła oraz pompy ciepła do ciepłej wody użytkowej ze zintegrowanym zasobnikiem.
Zaletą tego rozwiązania był niższy próg wejścia. Za zasobnik 100-150 dm3 zapłacisz kilka tysięcy złotych, a dopłata do magazynu ciepła wynosiła do 5 000 zł. Jeśli Twoim głównym problemem był gorący prysznic i grzanie domu, a nie praca prądożernych urządzeń o zmroku, magazyn ciepła często miał więcej sensu niż akumulator.
Ważna była pojemność minimum 20 dm3 i fakt, że urządzenie musiało być rozliczane z fotowoltaiką w tym samym punkcie poboru. Pompy ciepła stanowiące magazyn ciepła musiały mieć klasę efektywności minimum A. Przy doborze sprawdziłoby się też standardowe porównanie kosztów, jakie robimy przy większości inwestycji domowych.
Czym jest HEMS i ile dofinansowania można było na niego dostać
HEMS (Home Energy Management System) to system zarządzania energią w domu, który automatycznie decyduje, kiedy ładować magazyn, grzać wodę czy odpalać sprzęty, żeby maksymalnie wykorzystać prąd z dachu. W Mój Prąd 6.0 dopłata do takiego systemu wynosiła do 3 000 zł, ale pod warunkiem zakupu magazynu energii lub ciepła.
Bez magazynu HEMS nie był dofinansowany - system miał sens tylko jako warstwa zarządzająca nad akumulatorem lub buforem. W praktyce oznacza to, że patrząc na ofertę instalatora, dopłata 3 000 zł szła w parze z dopłatą 16 000 zł na magazyn energii. Łącznie te dwie pozycje dawały spory zastrzyk na inteligentne zarządzanie.
Z perspektywy użytkownika HEMS przydaje się najbardziej w domach z pompą ciepła i ogrzewaniem podłogowym, bo tam rozkład zużycia w ciągu doby jest nierówny. Jeśli masz już fotowoltaikę i magazyn, dodanie HEMS potrafi realnie podbić autokonsumpcję - choć przy prostym profilu zużycia w domu bez dużych odbiorników jego realny zysk bywa niewielki i nie zawsze się spina. Zanim dobierzesz magazyn ciepła pod swoją instalację, sprawdź, jaką mocą pompy ciepła dom realnie dysponuje - opisuję to w poradniku o doborze mocy pompy ciepła.

Czego Mój Prąd 6.0 nie obejmował
Program precyzyjnie wyłączał część urządzeń i sytuacji, co było częstym zaskoczeniem. O dofinansowanie nie można było wnioskować do pomp ciepła, kolektorów słonecznych, systemów zwiększających już istniejącą instalację, rozwiązań off-grid (niepodłączonych do sieci) ani instalacji finansowanych leasingiem.
Pompy ciepła miały osobne wsparcie - w programach Czyste Powietrze i Moje Ciepło, a nie w Mój Prąd 6.0. Widziałem niejeden wniosek odrzucany tylko dlatego, że ktoś próbował wpisać pompę ciepła do Mój Prąd. Osobną kwestią było dofinansowanie do powiększenia już działającej instalacji - program celowo premiował nowe przedsięwzięcia, a nie dobudowywanie do starego systemu.
Jak złożyć wniosek - dokumenty i krok po kroku
Cały proces szedł przez Generator Wniosków o Dofinansowanie (GWD) na stronie mojprad.gov.pl, z logowaniem przez profil zaufany lub e-dowód. Wniosek składany był w pełni online, a do niego trzeba było dołączyć zestaw dokumentów potwierdzających poniesione koszty i przyłączenie do sieci.
Lista typowych załączników wyglądała tak:
- faktura za zakup i montaż mikroinstalacji wraz z dowodem uregulowania płatności,
- zaświadczenie od Operatora Sieci Dystrybucyjnej (OSD) z numerem punktu poboru energii,
- zaświadczenie o rozliczaniu w net-billingu,
- protokół odbioru prac od wykonawcy,
- oświadczenie wnioskodawcy o zapłacie.
Po złożeniu wniosku nie dało się już podmienić załączników - to częsty punkt potknięcia. Jeśli w ankiecie były błędy, dostawałeś informację mailem i trzeba było poprawić wniosek, a w regulaminie końcowym dopuszczano do czterech korekt do jednego rozliczenia. Zanim kliknąłeś "wyślij", warto było jeszcze raz przejrzeć faktury pod kątem zgodności nazwisk i adresów.
Ile trwało rozliczenie i na co uważać
Rozpatrywanie wniosków w Mój Prąd 6.0 trwało miesiącami, a wypłaty były rozłożone w czasie. Z danych NFOŚiGW wynika, że typowo pozytywne rozpatrzenie i przelew zajmowały od około 90 do 180 dni, w zależności od poprawności dokumentów i obłożenia systemu. Status wniosku śledziło się w GWD po zalogowaniu.
Przy okazji oceny wniosków urząd wielokrotnie ostrzegał przed naciągaczami, którzy oferują "gwarancję dotacji", "ostatnie wolne miejsca" czy "pomoc w naborze do Mój Prąd 7.0" za opłatą. Klasyczna edycja 7.0 nie powstanie, więc każdy taki telefon to próba oszustwa (źródło: mojprad.gov.pl, 2026). Oficjalne informacje o programie i naborach pojawiają się wyłącznie na stronach NFOŚiGW oraz mojprad.gov.pl.
Następca: program Przydomowe Magazyny Energii (PME) w 2026
Po zakończeniu Mój Prąd 6.0 wsparcie nie zniknęło - przekształciło się w program Przydomowe Magazyny Energii (PME), finansowany ze środków Funduszu Modernizacyjnego. Zakres jest węższy niż w Mój Prąd, bo skupia się na magazynowaniu, a nie na samej produkcji. Zgodnie z zapowiedziami nabór wniosków planowany jest na III kwartał 2026 roku (źródło: przydomowemagazyny.gov.pl, 2026).
Wstępne założenia PME przewidują dopłatę do magazynu energii do 16 000 zł dla rozliczających się w net-billingu (z limitem ok. 800 zł za 1 kWh) i do 8 000 zł w systemie net-meteringu. Dodatkowo planowane jest wsparcie na magazyn ciepła do 1 000 zł oraz jednorazowa dopłata do 2 000 zł na falownik hybrydowy lub magazyn wyprodukowany w Unii Europejskiej. Te liczby są wstępne i oficjalny regulamin może je zmienić.
Konkretne terminy i dokładne kwoty potwierdzą się dopiero w regulaminie naboru, więc nie licz na liczbach z poradników sprzed pół roku. Jak ruszy nabór, najszybciej zweryfikujesz warunki na oficjalnej stronie programu, a nie u firm oferujących "składanie wniosków za Ciebie". Jeśli masz już fotowoltaikę i zastanawiasz się, czy dopłata do magazynu ma sens, najpierw policz swój profil zużycia - o tym, jak rozliczany jesteś z nadwyżek, przeczytasz przy okazji net-billingu w 2026.

Czy po zmianach fotowoltaika z magazynem nadal się opłaca
Krótka odpowiedź: tak, ale opłacalność zależy od tego, ile prądu zużywasz na bieżąco, a nie od samej dopłaty. Dopłata z Mój Prąd 6.0 skracała zwrot, jednak fundamentalnie o wyniku decydowała autokonsumpcja i cena, po jakiej kupujesz prąd z sieci. Im droższy prąd i im więcej zużywasz w dzień, tym lepszy wynik.
Przy fotowoltaice 6-7 kWp z magazynem 5-10 kWh i autokonsumpcji 60-70% zwrot wychodzi zwykle w 7-10 lat, a po dofinansowaniu potrafi skrócić się do około 7 lat. To nadal sensowna inwestycja, choć nie taka, jak w latach szczytu dopłat do samego PV, kiedy zwroty bywały 5-letnie. Traktuj dopłatę jako ułamek równania, a nie całą odpowiedź.
Zanim zamówisz projekt, policz swój realny rachunek i profil zużycia, bo to on decyduje, czy magazyn ma sens, a nie dostępność dotacji. Decyzję o fotowoltaice i magazynie najłatwiej podjąć na etapie projektowania nowego domu, gdzie instalacja wpina się w budżet całości - porównanie kosztów remontu i wykończenia pokazuje, jak duża część domowych wydatków może przez to przejść. Przy świeżej budowie rozważ to razem z wyborem technologii konstrukcji domu murowanego i szkieletowego, bo tam fotowoltaika z magazynem często zrównuje koszty obu rozwiązań.
Warto przeczytać
Agregat prądotwórczy 1-fazowy - jaki wybrać do domu w 2026
Jak dobrać agregat jednofazowy - inwerterowy czy klasyczny, moc do domu, poziom hałasu. Ranking i ceny cichych modeli 2026.
Agregat prądotwórczy 3-fazowy - co wybrać do domu i warsztatu w 2026
Jak dobrać agregat trójfazowy - moc na jedną fazę, typ silnika, AVR i SZR. Realne ceny i ranking modeli 2026.
Agregat prądotwórczy do domu - jaki wybrać w 2026
Jaki agregat prądotwórczy do domu wybrać - ile kW potrzebujesz, jednofazowy czy trójfazowy, inwerterowy czy klasyczny, ceny 2026 i bezpieczne podłączenie.